Z tarasu Wachaty Mogielicy nie wypatrzysz: z pola widzenia zabiera ją nie odległość, tylko grzbiet Łopienia — 8,08 km stąd i o kilkadziesiąt metrów za wysoko. Podjeżdżasz pod nią przez Dobrą i Chyszówki, pod samą Przełęcz Marszałka Rydza-Śmigłego.
Z przełęczy zielony szlak prowadzi najpierw drogą między przysiółkami, przez polanę Mocurka, a potem wchodzi w las. Pierwszy szeroki widok na Tatry dostajesz z polany Wyśnikówka, wyżej — już bliżej wierzchołka — mijasz Zbójnicki Stół, grupę skalnych wychodni, przy których od pokoleń opowiada się o ukrytym zbójnickim skarbie. Ostatni odcinek pod szczyt jest z całego wejścia najbardziej stromy, ale to wciąż zwykła leśna ścieżka, a zejście tą samą drogą zajmuje około godziny.
Kopuła szczytowa i północno-wschodnie stoki leżą w rezerwacie Mogielica: 50,44 ha powołane 25 lutego 2011 roku, z otuliną 90,69 ha. Chroni się tu przede wszystkim głuszca — Mogielica jest ostoją tego ptaka w polskich Karpatach Zachodnich. Rośnie tu jedyna w Beskidzie Wyspowym górnoreglowa świerczyna, niżej buczyna, a po lesie chodzą rysie i wilki. Wiosną, w porze tokowania, hałas potrafi spłoszyć głuszca z tokowiska na dobre — trzymaj się szlaku i daruj sobie skróty.